Kategoria: (Numery IS) Autor: Iontz Data 13 wrz 2007

Informator Sclaviński - 13/09/2007

Spis treści numeru

1. Drugi numer

2. Afera polityczna, czy kryzys kraju?

3. Wybory!

4. Nowe sporty Sclavinii i v-świata

5. Będzie gospodarka na forum?

6. Sclavińska scena polityczna - rewolucja?


Drugi numer

Miło nam poinformować, że od dziś “Informator” będzie się ukazywać również w Prasie Sarmackiej. Liczymy, że w KS również znajdzie swoich czytelników. Gazeta będzie stanowić przegląd wydarzeń z całego tygodnia.

Numery można komentować na stronie ( http://www.infosclav.ovh.org ) lub w odpowiednim dziale na forum Sclavinii, pod adresem http://sclavinia.sarmacja…forum.php?f=384


Afera polityczna, czy kryzys kraju?
W ostatnim numerze opisywaliśmy regularną “wojnę” słowną, jaką toczą ze sobą zwolennicy korporacji medialnej Guedesa de Limy oraz czytelnicy uważanej za “opozycyjną” gazety - “Naszej Rzeczpospolitej”. Było to nie do uniknięcia w zdominowanej przez jedną partię sclavińskiej scenie politycznej, aczkolwiek efekty tej walki przeszły najśmielsze oczekiwania - w sensie jak najbardziej negatywnym.
Krótko po opublikowaniu pierwszego numeru “Informatora”, panu de Lima i jego mediom zarzucono subiektywność. Aktualny prezydent Kraju Koronnego zbulwersował się tym stwierdzeniem, broniąc się nie przedstawił jednak konkretnych argumentów. By nie być dalej posądzanym o faworyzowanie RUZwP, Guedes de Lima wystąpił z partii i założył własną organizację (POP - Partia Obywatelsko-Patriotyczna) Kolejne posty doprowadziły do ostrej utarczki słownej w shoutboksie forum Rzeczpospolitej. De Lima stwierdził tam m.in. że “widać Sclavińczykom nie wolno ufać”, co oburzyło sporą część biorących udział w dyskusji obywateli (słowa prezydenta uznano za przesadę i przewrażliwienie). Po wydarzeniu Aaron Rozman, Minister Skarbu, ogłosił swoje odejście ze Sclavinii, argumentując to w ten sposób:

“Banda rozwydrzonych dzieciaków. Skoro tak to pierdolę ten cały interes i zabieram swoje zabawki gdzie indziej. Jest jeszcze parę mikronacji , gdzie ludzie mają odrobinę oleju w głowie. Żegnam.”

Następnego można mówić o okropnym załamaniu aktywności obywateli. Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie (już bez de Limy) postanowiło “ratować to, co zostało z państwa”.

Natomiast kolejne dni przyniosły lekkie ożywienie. Aaron Rozman postanowił, że mimo wszystko nie opuści Rzeczpospolitej, jednakże zrezygnował ze stanowiska ministra w rządzie Guedesa de Limy. W sobotę 8 września wygłoszono aż dwa przemówienia na sejmowej Mównicy. Pierwsze z nich było autorstwa Iontza - wzywa on w nim do zaprzestania kłótni i podjęcia trudu dalszej budowy Sclavinii. Obiecuje też, że rząd rozpocznie prace nad systemem gospodarczym w oparciu o forum. Drugą mowę odczytał eks-minister, Aaron Rozman, i była ona prawie w całości poświęcona krytyce niepotrzebnego podziału, oraz rozłamu, który podzielił w czwartek mieszkańców państwa.
Wybory!
9 września zakończyły się wybory prezydenckie w Rzeczpospolitej Sclavińskiej (pierwsze w historii przeprowadzone w sposób tajny - tj. informacje o ilości głosów oddanych na poszczególnych kandydatów nie ukazywały się na bieżąco). Pałac prezydencki podał jedynie kilka podstawowych informacji:
Zwycięzcą został (czego można było się spodziewać) Guedes de Lima (aktualnie również pełniący funkcję prezydenta). Trzy czwarte uprawnionych do głosowania oddało głosy właśnie na niego. Jego konkurent, Gwidon Semeur (który w prawdzie wycofał się ze startu, lecz na skutek błędu nie zostało to w porę uwzględnione) otrzymał 25% poparcia. Frekwencja wyniosła ok. 89%, co można uważać za spory sukces.
Tego samego dnia prezydent wygłosił orędzie do obywateli, w którym wycofał się z niedawnej kłótni. Expose, które Pałac Prezydencki opublikował następnego dnia, było nadzwyczaj krótkie i treściwe.

“Drodzy rodacy!

Wygłaszając to expose, mówię do Was, nie jako władza, nie jak człowiek czujący wyższość, lecz jako Sclavińczyk, przede wszystkim jako patriota i człowiek chcący dobra dla Naszej ojczyzny. Zwyciężyłem w wyborach, wszystkim chcę podziękować, łącznie z moimi przeciwnikami. Liczę, że ta kadencja będzie wyjątkowa i w pełni wykorzystamy ją jako państwo. Z reguły drodzy obywatele nie wygłaszam długich przemówień. Podobnie będzie i tym razem. Głównymi celami będzie dalsze zbliżanie się do Sarmacji, dalsze korzystanie z przywilejów który gwarantuje Nam traktat. Dalsze udoskonalanie stron internetowych Sclavinii.

Obywatele, już wiele wspólnie osiągneliśmy, lecz jesień tego roku może być wyjątkowa, jeżeli wykonamy wspólnie cele zaplanowane w mojej kampanii wyborczej, oraz programie politycznym to Sarmacja będzie mogła powiedzieć, że inkorporacja Sclavinii to najlepsza decyzja w polityce zagranicznej Księstwa!

(-)Guedes de Lima,

Prezydent Sclavinii.”

Nie wiadomo nic o potencjalnych zmianach w rządzie, jednakże stanowisko Ministra Skarbu po rezygnacji Rozmana jest wciąż nieobsadzone.

Nowe sporty Sclavinii i v-świata

Niedziela 9 września była dniem obfitującym w wydarzenia sportowe. Nie chodzi tu co prawda o rozgrywki, lecz o zawiązanie kilku ważnych organizacji sportowych.

Formuła 1 (oparta na systemie BatRacer), rozpowszechniona przez obywatela o nicku Bykczek, była długo jednym z najpopularniejszych dyscyplin Rzeczpospolitej. Jednakże wśród innych mikronacji (gdzie dominuje piłka nożna) należała do sportów nieznanych. Piotr Centarowicz, jeden z kierowców Sclavińskiej Organizacji F1, postanowił to zmienić. Ogłosił na forum organizacji powstanie Międzynarodowej Federacji F1. Dla Federacji stworzono niezależne forum, rozpoczęto także jej propagowanie na arenie międzynarodowej v-świata.

Inną grą, tym razem mającej uznanie za granicą, lecz mało popularną w Sclavinii był snooker - zaawansowana odmiana bilarda, powszechnie uważana za typową rozrywkę dla dżentelmenów. Jeden z entuzjastów tego szlachetnego sportu, Watts, założył tego samego dnia Sclavińską Federację Snookera. Zamierza również pozyskać graczy oraz uruchomić rozgrywki i turnieje.

“Informator Sclaviński” liczy na dynamiczny rozwój nowych sportów.

Będzie gospodarka na forum?

Rząd Kraju Koronnego Sclavinii (osłabiony odejściem Ministra Skarbu) informuje, że w sobotę rozpoczął pracę nad systemem gospodarczym, w całkowitym stopniu opartym o forum dyskusyjne. Dyskusja na rządowym Tajnym Forum przyniosła owoce - zaproponowano ustawę o Państwowej Giełdzie Materiałów, poprzez którą rząd będzie zarządzał dystrybucją surowców. Jest to podejście mocno interwencjonistyczne, które prawdopodobnie nie przeszłoby za kadencji Partii Konserwatywnej, jednakże “panujące” Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie chce za wszelką cenę uruchomić produkcję w kraju.

Przypominamy, jak wyglądała historia sclavińskiej gospodarki. W maju, po podpisaniu Konstytucji rozwijał się nieregulowany w żaden sposób, wolny rynek. Początkowo przynosiło to efekty, powstało sporo firm, zróżnicowane oferty, a mieszkańcy kupowali przedmioty. Niedługo jednak wyszły na jaw niedoskonałości takiego systemu. Po pierwsze, żaden obiekt nie miał realnego zastosowania, więc bezsensownym stawało się kupowanie czegokolwiek. Po drugie, nie było żadnych surowców, a produkcja nic nie kosztowała, więc można było sprzedać samolot za dziesięć sclavinów, i jeszcze na tym zarobić.

Wkrótce postanowiono zmienić sytuację, usuwając pierwszy z podanych problemów. Czerwiec przyniósł legalizację stolicy Sclavinii - Wolnego Miasta Eldorat. Opracowano prosty system mieszkaniowy, w którym każdy obywatel mógł kupić działkę w mieście, a następnie zbudować na nim swoją posesję, z elementów takich jak dom czy wyposażenie. Ta “nowość” sprawiła, że Sclavińczycy zaczęli masowo kupować przedmioty do swoich posesji, a firmy mieszkaniowe i budowlane nie mogły narzekać na brak podaży. Z drugiej strony, efekt był krótkotrwały - wraz z początkiem wakacji skończyła się aktywność gospodarcza. Rozpoczął się też proces inkorporacji Sclavinii do Sarmacji, co dawało nadzieję rynkowi Rzeczpospolitej - Księstwo miało rozwinięty system gospodarczy, SYRIUSZa.

W drugim tygodniu lipca Sclavinia stała się Krajem Koronnym Sarmacji. Do końca miesiąca aktywni obywatele sclavińscy zdobyli obywatelstwo sarmackie, poprzez przysięgi na Liście Dyskusyjnej Księstwa. W tym czasie gospodarka przeżyła “śmierć” - zawierano ostatnie w historii transakcje. Jedynym źródłem dochodu były media, które ze względu na państwowe dotacje (10 sc od komentarza) miały się całkiem nieźle, a najbogatsi mieszkańcy kraju byli właśnie magnatami medialnymi. Nadzieje związane z SYRIUSZem okazały się płonne - system przeżywał awarię, która powodowała również stagnację rynku Księstwa. Wówczas ogłoszono, że w sierpniu system ruszy od nowa, co odrobinę pocieszyło Sclavińczyków.

Sierpień był miesiącem całkowitego zamarcia aktywności gospodarczej w Rzeczpospolitej. Nie działał ani SYRIUSZ, ani firmy oparte o forum. Techniczny proces inkorporacji zakończył się - Sclavinia widniała już na mapach Księstwa, a do systemów informatycznych dodano miasto Eldorat. PASI, instytucja ogólnie uznana za ospałą i działającą z wybitną powolnością, nie dokończyła prac nad systemem gospodarczym Sarmacji. W Sclavinii natomiast toczyły się dyskusje dot. gospodarki opartej o forum, jednakże nie przyniosły one żadnych rezultatów, a temat został przypadkowo zamknięty przez administrację.

Teraz, we wrześniu postanowiono nie czekać na ciągle przedłużane terminy startu SYRIUSZa, lecz rozpocząć pracę nad własnym, uproszczonym systemem “na czarną godzinę”, który funkcjonowałby do reaktywacji gospodarki Księstwa oraz w czasie awarii Syriusza.

Sclavińska scena polityczna - rewolucja?

Do tej pory, tj. do września, jedyną liczącą się partią w polityce Sclavinii było Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie (RUZwP). Jednakże, po opisanych wyżej wydarzeniach honorowy prezes organizacji, Guedes de Lima, przekazał “pałeczkę” Iontzowi - ministrowi oświaty, a następnie ogłosił wystąpienie z ugrupowania. Równocześnie, założył nową partię - POP (Partia Obywatelsko-Patriotycza).

Wiadomość ta wstrząsnęła całą polityczną sceną Rzeczpospolitej. Mimo wciąż dominującej pozycji radykałów (właściwie tylko z nazwy, bo rządy tej partii cechują się umiarkowaniem), POP jest stosunkowo trudnym konkurentem. Składają się na to różne czynniki, między innymi autorytet, jakim cieszy się prezydent de Lima wśród wielu obywateli oraz jego aktywna polityka reklamowa, która pozwala mu zjednać sobie sojuszników wśród nowych obywateli.

Na dzień dzisiejszy POP liczy sobie trzech członków.

Przedstawiamy listę funkcjonujących w Kraju Koronnym ugrupowań politycznych:

Partia Konserwatywna przedstawia światopogląd konserwatywno-liberalny. W początkowym stadium rozwoju państwa (tj. przed inkorporacją) Sclavinią rządziła Partia Republikańska, Nasza Prawica oraz radykałowie. Ze względu na ogromne poparcie, jakim cieszył się program tych ostatnich, PR i NP połączyły siły pod wspólną nazwą Partii Konserwatywnej. Mimo to, jedynym aktywnym członkiem tego ważnego niegdyś (zasłużonego w pierwszym etapie funkcjonowania Rzeczpospolitej Sclavińskiej) ugrupowania jest Emil Potocki. Powszechnie PK uważa się “zmarłą”, a program nie był aktualizowany od założenia.

Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie - przedstawia światopogląd centrowy i neutralny pod względem obyczajowym. Posiada obszerny, aktualny program polityczny. Jego członkowie nie boją się odważnych posunięć w polityce wewnętrznej, czego dowodem jest projekt uruchomienia gospodarki. Aktualnie ma dominującą pozycję w Sejmie i planuje wygrać następne wybory, co jest również bardzo realne. Prezesem partii jest Iontz.

Front Odrodzenia Sclavinii oraz Kongregacja Konserwatywno-Chadecka - pierwsza z nich propaguje nacjonalizm i separatyzm narodowościowy Sclavinii, a druga idee chrześcijańskiej demokracji i konserwatyzmu. Oba ugrupowania uważa się za antyinkorporacyjne i antysarmackie. Ze względu na zawieszenie czynnej działalności przez założycieli, partie te prawdopodobnie nie wezmą udziału w wyborach do Sejmu.

Partia Obywatelsko-Patriotyczna - nowo powstała, lecz prężnie rozwijająca się organizacja z Guedesem de Limą na czele. Jej program zasadniczo przypomina program RUZwP (również pod względem graficznym), lecz nie sprzeciwia się ona wprowadzeniu monarchii konstytucyjnej (RUZwP jest zdecydowanie demokratyczne). W innych miejscach oba plany są identyczne (projekt utajnienia obrad sejmu również pochodzi od radykałów). Wpływ pobytu lidera partii w RUZwP można zauważyć również w ogólnym podejściu do polityki.
Rywalizacja w kampanii wyborczej między RUZwP a POP prawdopodobnie będzie interesująca (szczególnie, jeśli zainterweniuje PK). “Informator Sclaviński” będzie śledził ją na bieżąco.

=================

Copyright © 2007 by Informator Sclaviński. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub fragmentu numeru bez pisemnego zezwolenia redakcji zabronione.


Guedes de Lima @ 13 wrz 2007 - 5:18 pm #

Fajna gazetka, kolejna w Bramie Sarmackiej…

Odpowiedz
Nick: 
Email: 
WWW: 
Treść: